{.dzień siedemdziesiąty szósty.} #100happydays

17:01



Szczęście to suche skarpety.

Pogoda wariuje, wolałabym już mróz i skwierczenie śniegu pod nogami. A tak dowiedziałam się dzisiaj, że moje buty przemakają, na osiedlu nie odśnieżają, więc jak zaczęło wszystko topnieć, moja stópki dostały szoku.

Leżymy ja i czarny pies w suchych skarpetkach. Nie pies, lecz ja mam suche skarpety i wełniane.

You Might Also Like

0 komentarze