{.dzień siedemdziesiąty czwarty.} #100happydays

18:39



Szczęście to dzień offline.

W czasach, gdzie informacje płyną do nas z każdej strony. Gdzie nie ­mamy czasu na wspólny posiłek i chwile odpoczynku, dzień offline niesamowicie wpływa na całokształt i okazuje się, że doba jest długa.

Wczoraj nie napisałam dnia szczęścia, bo właśnie zrobiłam dzień bez internetu (telewizji już nie oglądam długo). Wykorzystałam każdą chwilę. Robiłam trening, przeczytałam książkę, pojechałyśmy do rodziców S. na obiad, poszłyśmy razem na szybki spacer i zobaczyły razem film. Dzień upływał spokojnie między wspólnie jedzonymi posiłkami i wersami w książce.

Takie dni są potrzebne, żeby uświadomić sobie, że świat pędzi za szybko i jak Ty się zatrzymasz, on wcale nie zwolni i może będziemy biedniejsi o jakieś informacje, ale czy to ważne? Odpoczęłam, ogromnie. Niedziele będą od teraz głębokim oddechem.

You Might Also Like

0 komentarze