{.dzień sześćdziesiąty szósty.} #100happydays
09:56Szczęście to miseczka pełna lizaków.
Obudziłam się rano, S. już nie było, wyszła z dziewuszką na ten mróz. Ocierając oczy odganiałam resztki snu. A gdy weszłam do kuchni, otarłam jeszcze raz, ale ze zdziwienia. Na stole leżała miska lizaków, nota bene moich ulubionych, a każdy z osobna był obwiązany różową wstążką. Kochana jest. Prawda?
0 komentarze