{.dzień piąty.} #100happydays
16:31
Szczęście to poranki.
Nasz dzień zaczyna się bardzo wcześnie. Dla mnie, bo praca,
dla Niej, bo chce zjeść ze mną śniadanie. Cudowna prawda? Uwielbiam patrzeć jak
idzie taka zaspana, a jej skóra jest wtedy taka ciepła. Pies nie jest wcale bardziej
rozbudzony, snuje się pod nogami, czekając aż miska się napełni. Patrzę na te
dwie istoty i uśmiecham się.
A w bloku naprzeciwko nie świeci się, jeszcze, żadne
światło.
0 komentarze