{.dzień drugi.} #100happydays

18:11

Szczęście to Jej powroty do domu.


Kończę pracę o czternastej, ona jest dopiero wieczorem. Ten czas pomiędzy jest bogaty w wiele rzeczy, a przede wszystkim w oczekiwanie. Ten moment, kiedy wchodzi do domu, ściąga buty, płaszcz, wita się z psem. A ja ukradkiem zerkam na to wszystko pilnując, żeby kolacja się nie spaliła. Wtedy wszystko jest już ok, wszystko jest na swoim miejscu. 

You Might Also Like

0 komentarze