{.dzień dwudziesty szósty.) #100happydays
08:40Szczęście to popcorn.
Wczoraj S. snuła się po domu z
zamiarem zjedzenia czegoś dobrego (patrz: niezdrowego). Zaproponowałam, że
pójdę do sklepu, jednak powiedziała, że nie. Powtórzyła zdanie: ”zjadłabym coś
dobrego” chyba z dwadzieścia razy. Aż mnie olśniło.
Kochanie może zrobię Ci popcorn. A,
że nie posiadamy mikrofalówki (dzięki Bogu), to taki prażony w garnku jak mi
mama robiła za dziecka. I wtedy?
Musielibyście zobaczyć Jej twarz,
to było, to COŚ dobrego. Do teraz się uśmiecham jak wspominam tę chwilę i jej
nieopanowaną radość, że jednak zje coś dobrego.
0 komentarze