{.dzień dwudziesty pierwszy.} #100happydays

13:38

Szczęście to Jej miny.

S. gdy coś przeskrobie, albo o czymś zapomni, co ja uważałam za ważne, (chociaż wszystko uważam za ważne) robi wtedy niesamowite miny. Uwierzcie Kot ze Shreka może się schować w butach. I chociaż chcę być twarda i się nie ugiąć, nie daję rady. Robi z siebie takiego „kochanego bidocka”. Mówię Jej, że mogłaby pracować, jako model przy produkcji bajek. Siedziałby i strzelała te swoje minki. Można to nazwać manipulacją stuprocentową, ale dzięki temu wiele konfliktów poszło w zapomnienie, bo jest wtedy taka urocza.

I dzięki Niej się uśmiecham, rozśmiesza mnie i bawi. Jestem szczęśliwa. Posiadam szczęście.  

You Might Also Like

0 komentarze