{dzień dwudziesty.} #100happydays
13:23
Szczęście to, że Ona
jest, jaka jest.
Jakoś tak wyszło, że wczoraj
wszyscy przyszli do Nas. Mamy w grupie nowego chłopaka, którzy
przypałętał się do koleżanki i dał już kilka razy popis swoim poglądom, dość
ślepym i niestety jestem w stanie powiedzieć, że jego wiedza opiera się na informacjach
zamieszczanych na kwejku. Chłopiec ten, niestety nie jest w stanie pojąć, że
ktoś myśli inaczej, nie jest w stanie słuchać kontrargumentów i inne. Gdy tylko
wyszli, odetchnęłyśmy z ulgą. I ogromnie w takich chwilach doceniam, że S. jest
otwarta, że czasem bawi się w „adwokata diabła”, ale ma otwarty umysł, potrafi
przyznać rację. Jak gdzieś wychodzimy, nie wstydzę się za Nią, nie muszę
strofować. Jestem wręcz dumna, że mam taką Cudną Istotę.
0 komentarze