{.dzień czterdziesty trzeci.} #100happydays
16:42
Szczęście to wrócić
do normalności.
Może jestem już maszyną pracującą,
ale lenistwo świąteczne nie służy. Po pierwsze dzisiaj w pracy budziłam się
przez osiem godzin, po drugie i najważniejsze, boję się wejść na wagę. Święta
cudowny czas, ale wybija z rytmu.
Spadł pierwszy śnieg. Cieszę się,
bo jaśniej na dworze, ale uwierzcie nasza dziewuszka cieszy się jeszcze
bardziej. Urocze.
0 komentarze